Copyright 2018

Indyk Polski

Fotolia 31879917 Subscription Monthly LSzacuje się, na podstawie informacji pozyskanych od ubojni, że ubiegłoroczny skup indyków rzeźnych wyniósł w Polsce 510 tys. ton. Do tego należy doliczyć skup dokonany przez niemieckie ubojnie na poziomie 40 tys. ton (ok. 3 mln sztuk indyków). Wskazuje to na produkcję indyków w granicach 550 tys. ton. Uwzględniając ilość żywych ptaków wywiezionych z Polski oraz wolumen mięsa wyeksportowanego można przypuszczać, że spożycie mięsa indyczego w naszym kraju oscyluje wokół 5,5 kg na osobę.

Za: Indyk Lubuski

Jak wynika z danych Eurostat w pierwszych siedmiu miesiącach br. Polska odnotowała 15-procentowy spadek wolumenu wywozu mięsa i podrobów z indyków z 107,1 tys. t przed rokiem do 91,3 tys. t w br. Eksport poza Unię zmniejszył się o blisko jedną trzecią i wyniósł 10,4 tys. t. Na rynek unijny trafiło 80,9 tys. t, czyli o 12% mniej niż w odpowiednim okresie poprzedniego roku.

Nadal większość (89%) mięsa z indyków trafia na rynek UE. W okresie od stycznia do lipca br. głównym odbiorcą mięsa i podrobów z indyków pozostały Niemcy, gdzie sprzedaliśmy 31,5 tys. t, jednak było to o 22% mniej niż przed rokiem. Zwiększył się natomiast, o 10%,  wolumen eksportu do Hiszpanii, gdzie wysłaliśmy 9,7 tys. t. Z kolei czescy importerzy zakupili 6,9 tys. t, czyli podobną ilość, jak w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Ciekawe zmiany zaszły w handlu pozaunijnym. Jeszcze rok temu głównymi partnerami handlowymi były: Białoruś, Ukraina, Hongkong, Benin i Chiny. Natomiast obecnie są to: Ukraina, Mołdawia, Benin, Hongkong oraz Kongo. Warto zaznaczyć, że w omawianym okresie nastąpiło całkowite zawieszenie eksportu na Białoruś, a także do Chin. Wynikało to głównie z faktu, że w związku z grypą ptaków Chiny wprowadziły całkowity zakaz importu mięsa drobiowego z Polski, a Białoruś regionalizację (województwa).

Rodzina Kelly z Danbury w Essex (Wlk. Brytania) w 2013 roku kupiła małą farmę w Stanach Zjednoczonych u podnóża gór Blue Ridge i założyła tam fermę indyków o brązowym upierzeniu KellyBronze oraz zakład przetwórczy. Inwestycja Technologia uboju tych ptaków różni się znacznie od tradycyjnej metody. Skubanie piór odbywa się na sucho, po czym tuszki w celu nabrania właściwego smaku dojrzewają przez około 10-14 dni.  Do tej pory zakład mógł sprzedawać mięso tylko w stanie Wirginia, w 2016 r. otrzymał tymczasową licencję pod warunkiem, że wszystkie kontrole bezpieczeństwa żywności będą pozytywne. W 2017 roku na rynki amerykańskie zostało sprzedanych ponad 2000 indyków rasy KellyBronze, z planami powiększenia do 3000 w 2018 roku. Podjęte przez rodzinę ryzyko opłaciło się. Ich oferta skierowana jest do wymagających konsumentów, którzy chcą czegoś wyjątkowego i naprawdę lepszego na kolację z okazji Święta Dziękczynienia, czy Bożego Narodzenia. "To duże wyzwanie, które będzie miało swoje wzloty i upadki, ale będzie też świetną zabawą. Zaczynamy od zera - tak jak zrobiliśmy z brązowym indykiem w Wielkiej Brytanii 35 lat temu. Jedyna różnica polega na tym, że teraz mamy trochę pieniędzy i wiemy, co robić! " – mówi Paul Kelly.

Wylęgi piskląt indyczych w okresie styczeń - lipiec 2017 r. wyniosły ponad 15984 tys. sztuk (średnia dwunastomiesięczna miesięczna – 2169 tys. sztuk, mediana 2116,5 tys.). W porównaniu z wylęgami w okresie styczeń - lipiec 2016 r. jest to wzrost o 53 tys. sztuk (+0,33%).

 

1 września 2017

Według danych organizacji Indyk Lubuski, wstawienia piskląt indyczych w okresie od stycznia do lipca 2017 r. wyniosły 26 269 tys. szt. (jest to wzrost o 1% w stosunku do 2016 r.). Liderem wśród dostawców piskląt indyczych pozostaje firma Grelavi, która obsługuje 19,6% rynku, na drugim miejscu znajduje się Gerczak z 16,9% udziałem w rynku , na trzecim firma Kartzfehn sprzedająca pisklęta do 16,5% polskich ferm. Czwarte miejsce zajmuje Frednowy z 15,6% udziałem w rynku. Powyższe firmy dostarczają na fermy blisko 70% piskląt. Handel zagraniczny pisklętami tego gatunku drobiu wyniósł w lipcu 2017 r.: import z UE – 980,1 tys. sztuk, wywóz do krajów trzecich – 66,2 tys. sztuk.

 

1 września 2017

Rodzina von Kameke, właściciel Moorgut Kartzfehn sprzedała swoje udziały firmie Aviagen Turkeys Ltd. Polski Urząd Antymonopolowy zaakceptował powyższą umowę. Wiążąca decyzja nie została jeszcze podjęta przez niemiecki urząd antymonopolowy. Morgoot Kartzfehn von Kameke GmbH & Co. KG zatrudnia obecnie 485 pracowników. Sprzedaje jaja wylęgowe oraz pisklęta jednodniowe w całej Unii Europejskiej, na Środkowym Wschodzie oraz w Afryce Północnej. Z kolei Aviagen Turkey jest firmą o globalnym zasięgu w dziedzinie hodowli i genetyki indyków.

Według ostatnich informacji firma Kartzfehn w okresie styczeń-lipiec 2017 wstawiła na polskie fermy 4320 tys. sztuk piskląt indyczych i obecnie zajmuje trzecie miejsce pod względem wielkości wstawień w Polsce.

 

1 września 2017

Rosyjska kompleks rolniczy Cherkizovo planuje budowę nowych ferm indyczych oraz tuczu trzody chlewnej. Grupa Cherkizovo jest długoletnim i strategicznie ważnym partnerem regionu Lipetsk, który buduje obiekty agroprzemysłowe z wykorzystaniem najbardziej zaawansowanych technologii. Planowane jest wybudowanie ferm indyczych w trzech nowych miejscach. Inwestycja ma pochłonąć 1,3 miliarda funtów (28,4 miliona USD). Pracę znajdzie tutaj 30 osób.

Projekt ma się zakończyć w 2018 r. lub 2019 r. Nowe zakłady zajmujące się odchowem indyków będą zlokalizowane w odległości 50 km od zakładu przetwórstwa drobiu w regionie Tambov, co jest bardzo wygodne pod względem logistyki i wydajności produkcji.

 

1 września 2017

Z amerykańskich analiz wynika, że największym odbiorcą mięsa indyczego z USA jest Meksyk, który jest również największym importerem brojlerów ze Stanów Zjednoczonych. W ciągu pierwszych 6 m-cy 2017 roku Meksykanie sprowadzili dziesięciokrotnie większą ilość indyków (180,5 mln funtów, czyli 82 mln ton), niż drugi co do wielkości odbiorca tego mięsa - Hong Kong (15,9 mln funtów), czyli 2 mln ton). Pozostałe miejsca eksportu indyków ze Stanów Zjednoczonych to: Japonia, Dominikana, Haiti, Kanada, Benin, Jamajka, RPA i Chile. Indyki eksportowane były także do: Bahamy, Tajwanu, Panamy, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kostaryki, Gwatemali i Peru.
Kanada, która była szóstym co do wielkości importerem amerykańskiego indyka, była zarówno największym eksporterem indyków do Stanów Zjednoczonych, które w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2017 wyniosło 10,5 miliona funtów. Chile, który był dziesiątym największym importerem indyka w USA, znalazło się na drugim miejscu wśród rynków eksportujących indyki do USA  (za 4,3 mln funtów). Jedynym krajem, który wyeksportował indyki do USA, a nie sprowadzał ich z tego kraju był Izrael (673 tys. funtów).

 

1 września 2017

Pierwsze stado indyków odchowane całkowicie przy użyciu probiotyków i fitoncydów trafiło do jednej z polskich ubojni. Właścicielami fermy są hodowcy z wieloletnim doświadczeniem z Warmii Pisklęta BUT 6 pochodziły po rodzicach ze stad reprodukcyjnych utrzymywanych w Polsce. Obok mieszanki pełnoporcjowej wyprodukowanej w jednej z polskich firm paszowych indyki otrzymywały dodatkowo probiotyki oraz preparaty ziołowe o silnym działaniu. Na fermie zastosowano pełny program bioasekuracji wraz z ciągłą analizą warunków środowiskowych i mikrobiologicznych. Co ciekawe, upadków w stadzie było dużo mniej niż zwykle a indyki wykazywały znaczną żywotność. Do ubojni odstawiono 15 tys. sztuk indora w wieku 21 tyg., w wadze ok. 21 kg. Wcześniej ubitych zostało 4 tys. sztuk indyczek w wadze pow. 8 kg. Z naszych informacji wynika, że ubojnia zapowiedziała, iż za żywiec wyprodukowany całkowicie przy użyciu naturalnych preparatów wspomagających ochronę zdrowia i wzrost jest w stanie zapłacić wyższą cenę.

1 września 2017

W pobliżu Szczecina wykryto wirusa ptasiej grypy u pięciu dzikich kaczek i jednej mewy.  Wyznaczono obszar zagrożony ptasią grypą.

Wirus wywołujący ptasią grypę wykryto u pięciu dzikich kaczek wodnych i jednej mewy, które znaleziono martwe na Jeziorze Dąbie w okolicach Szczecina - podał 7 listopada 2016 r. PAP zachodniopomorski lekarz weterynarii.

Martwe kaczki na Jeziorze Dąbie w okolicach Lubczyny i Czarnej Łąki znaleziono w ubiegłym tygodniu. W sumie zebrano 74 sztuki martwego ptactwa, większość to dzikie kaczki i jedna mewa. Pobrano materiał do badań z pięciu kaczek i jednej mewy i wysłano do badań wirusologicznych w kierunku grypy ptasiej. Diagnoza: wysoko zjadliwa grypa ptasia.Według inspektora weterynarii wykryty wirus może teoretycznie u ludzi spowodować objawy grypowe, ale nigdy nie został jeszcze u nich stwierdzony. Jak dodał, by zakazić się wirusem, ktoś musiałby mieć bezpośredni kontakt z dzikim ptactwem, a to jest mało prawdopodobne.

W wyniku wystąpienia ptasiej grypy wyznaczono w powiatach: nowogardzkim, szczecińskim i polickim obszar zapowietrzony i zagrożony. Znalezienie martwych ptaków z gatunków wodnych należy zgłaszać do powiatowego lekarza weterynarii na obszarze trzech wymienionych powiatów.

Ptasia grypa wystąpiła w Polsce dwa razy. W grudniu 2007 r. pojawiła się w 10 ogniskach w województwach: mazowieckim (w powiatach płockim i żuromińskim) oraz warmińsko-mazurskim (w powiatach lidzbarskim, elbląskim i ostródzkim). W wyniku wykrycia tej choroby służby weterynaryjne zlikwidowały 939 tys. ptaków oraz ponad 3 mln 950 tys. jaj. Straty hodowców drobiu z tego tytułu oceniono na ponad 19 mln zł.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP